Kolonia Fryderyk Gorzyce
Kolonia Fryderyk to niewielka osada górnicza w gminie Gorzyce na Górnym Śląsku, która powstała tuż przed I wojną światową przy kopalni węgla kamiennego. Do dziś zachowało się tu trzynaście ceglanych familoków i pozostałości budynków kopalnianych – świadectwo krótkiej, ale intensywnej historii przemysłowej tego zakątka województwa śląskiego. Miejsce to przyciąga miłośników industrialnej architektury i tych, którzy szukają śladów górniczej przeszłości regionu z dala od wielkich miast.
- autentyczna architektura familoków
- zachowane ślady górniczej przeszłości
- brak turystycznego zgiełku
- malownicze tereny wokół
- bliskość do przyrody i spokoju
Historia kopalni Friedrich-Schacht i powstanie kolonii
Na początku XX wieku, gdy na Śląsku trwał boom wydobywczy, Zachodnioczeskie Górnicze Towarzystwo Akcyjne z Wiednia postanowiło uruchomić kopalnię na rolniczych dotąd terenach w pobliżu Gorzyc. Współwłaścicielem przedsięwzięcia był hrabia Larisch, właściciel dóbr rycerskich Gorzyczki. W 1911 roku rozpoczęto budowę osiedla dla górników – zaplanowano 47 domów, ale ostatecznie wzniesiono tylko 13.
Dwa lata później ruszyła budowa samej kopalni. Szyb otrzymał nazwę Friedrich-Schacht, czyli Szyb Fryderyk. Wydobycie rozpoczęto w 1916 roku, głównie na potrzeby wojenne – kopalnia wydobywała około 100 ton węgla dziennie, zatrudniając blisko 400 osób. Brzmi imponująco, ale warunki geologiczne okazały się wyjątkowo trudne.
Od 1919 roku produkcję stopniowo ograniczano. W 1923 roku, zaledwie siedem lat po uruchomieniu, kopalnię całkowicie zamknięto ze względu na trudne warunki geologiczne i kwestie bezpieczeństwa. Krótka kariera zakładu sprawiła, że Kolonia Fryderyk nigdy nie rozrosła się do planowanych rozmiarów i pozostała niewielką osadą.
Nazwa „kolonia” nie jest przypadkowa – osada nigdy nie posiadała pełnej infrastruktury potrzebnej do samodzielnego funkcjonowania. W sąsiedztwie kopalni działała tylko restauracja zwana gwarowo „kantiną” i niewielki sklep, a mieszkańcy musieli zaspokajać większość potrzeb w pobliskich Gorzycach.
Co zostało z górniczej przeszłości
Największą atrakcją Kolonii Fryderyk są zachowane familoki – trzykondygnacyjne ceglane budynki mieszkalne dla robotników, przykryte czerwoną dachówką. Najlepiej widoczne są przy skrzyżowaniu ulic Kopalnianej i Kopernika. To typowa architektura robotnicza z początku XX wieku, skromna, ale solidna. Dziś te 13 domów jest w zarządzaniu prywatnej spółki Esox, a większość nadal pełni funkcje mieszkalne.
Oprócz familoków przetrwały niektóre ceglane zabudowania kopalniane. Obecnie są w zarządzaniu trzech firm, które wykorzystują je dla własnych celów. Nie ma tu muzeum ani zorganizowanej ścieżki turystycznej – to po prostu żywa tkanka osady, gdzie historia miesza się z codziennością.
W pobliskim lesie turzańsko-gorzyckim zachował się stary kopalniany zbiornik zwany Klejtarch, do którego odprowadzano wody dołowe. Zarastający powoli stawek to ulubione miejsce grzybiarzy szukających ciszy.
Ciemna karta historii – Polenlager
Podczas II wojny światowej Niemcy urządzili w dwóch domach kolonii obóz dla Polaków, tzw. Polenlager. Po ucieczce Niemców w 1945 roku na terenie obozu wykopano zwłoki 286 osób. W maju tego samego roku dokonano ich pochówku na cmentarzu w Gorzycach. To tragiczny fragment historii, o którym warto pamiętać odwiedzając to miejsce.
Kraskowiec – sąsiednia osada z XIX wieku
Obecne sołectwo Kolonia Fryderyk obejmuje również starszą osadę Kraskowiec, której początki sięgają lat 20. XIX wieku. Założył ją niejaki Antoni Kraski, leśniczy, który zobowiązał się sprowadzić pierwszych osadników na tereny dworskie. Wioska rozwijała się powoli i nigdy nie osiągnęła dużej liczby mieszkańców.
Na Kraskowcu znajdował się niewielki dworek zwany gwarowo „zomkiem” z zabudowaniami gospodarczymi – stodołą i spichlerzem. W okresie powstań śląskich i plebiscytu działała tu polska biblioteka, a Kolebacz zakładał Polską Organizację Wojskową. W okresie międzywojennym swoje oddziały miały tu Młodzież Powstańcza i Związek Powstańców Śląskich.
Antoni Kraski przybył z Polski, a jego żona Johanna pochodziła z Krakowa. W metrykach nazwany został „Wolnym Kmieciem” – co było dość osobliwym wypadkiem, że chłop podejmował się założenia kolonii osadniczej.
Dla kogo to miejsce
Kolonia Fryderyk to przede wszystkim cel dla pasjonatów architektury przemysłowej i historii górnictwa. Nie jest to typowa atrakcja turystyczna z biletami i przewodnikami – raczej miejsce do spokojnego spaceru, fotografowania industrialnych budynków i refleksji nad przemijaniem.
Warto połączyć wizytę z wypadem do lasu turzańsko-gorzyckiego, który sąsiaduje z zabudowaniami kolonii. To dobry punkt wypadowy dla grzybiarzy i miłośników spacerów w ciszy. Autostrada A1 przecina ten kompleks leśny, ale dalej od drogi nadal można znaleźć spokojne zakątki.
Osoby zainteresowane historią II wojny światowej mogą odwiedzić cmentarz w pobliskich Gorzycach, gdzie pochowano ofiary Polenlager. To ważny element lokalnej pamięci historycznej.
Informacje praktyczne
Dojazd: Kolonia Fryderyk leży w gminie Gorzyce w powiecie wodzisławskim, w południowej części województwa śląskiego, tuż przy granicy z Czechami. Najłatwiej dojechać samochodem – z autostrady A1 zjazd na Gorzyce, następnie lokalnymi drogami. Miejscowość nie ma własnego dworca czy przystanku kolejowego.
Czas zwiedzania: Na spacer po kolonii i obejrzenie familoków wystarczy 30-45 minut. Jeśli planuje się wyprawę do lasu i poszukiwanie zbiornika Klejtarch, warto przeznaczyć 2-3 godziny.
Opłaty: Brak. Kolonia to żywa osada, można swobodnie spacerować ulicami i oglądać budynki z zewnątrz. Familoki są zamieszkane, więc należy szanować prywatność mieszkańców.
Infrastruktura: Kolonia nie ma własnego kościoła (mieszkańcy należą parafialnie do Gorzyc), ani typowych obiektów turystycznych. Od 1963 roku działa tu szkoła podstawowa, która obecnie prowadzi zajęcia dla dzieci od pierwszej do trzeciej klasy. Starsze dzieci uczęszczają do szkoły w Gorzycach.
Dodatkowe informacje: Kontakt do sołectwa: [email protected], tel. +48 502 229 689. Urząd Gminy w Gorzycach: ul. Kościelna 15, 44-350 Gorzyce.
Kolonia Fryderyk to miejsce dla tych, którzy cenią autentyczność i nie szukają przygotowanych atrakcji. Zachowane familoki i ślady górniczej działalności pokazują fragment historii Śląska, który trwał krótko, ale zostawił trwały ślad w krajobrazie i pamięci regionu.
